O mnie

Zawsze myślałam, że moje życie zawodowe to będzie praca z niepełnosprawnymi dziećmi, ale w pewnym momencie zaczęło mi czegoś brakować, chciałam spróbować czegoś nowego, troszkę innego. Tak narodził się pomysł żeby połączyć pracę, którą lubię z miłością do psów.

W naszym domu mieszkała już bernenka Luna, trzy i pół roku temu pojawiła się kolejna bernenka Kapi, a siedem miesięcy po niej owczarek australijski, któremu nadaliśmy imię Indiana. Zaczęła się nasza przygoda ze szkoleniem i dwiema wspaniałymi trenerkami Dominiką i Asią z wrocławskiego Dogfield. To one zapoczątkowały powoli kiełkującą pasję związaną ze szkoleniem psów. Zaczęłam od dogoterapii, jednak szkolenie pasjonowało mnie mocno. Zrobiłam kurs trenerski. Niebawem zaczynam kurs instruktorski i jestem w trakcie kursu fitness dog. Fascynuje mnie psia komunikacja oraz działanie psiego nosa i w tych kierunkach, będę się szkolić.

Jak szkolę

Moje psy od samego początku były szkolone tylko metodami pozytywnymi i ja również podczas szkolenia stosuję tylko takie metody.

Na czym one polegają?

Szkolenie odbywa się metodami opartymi na pozytywnym wzmacnianiu zachowań pożądanych. Dążymy do nawiązania więzi przewodnika z psem, gdyż prawidłowa komunikacja i silna motywacja są gwarantem sukcesu w szkoleniu czworonogów. Przekazuję wiedzę z zakresu „mowy ciała”, bo tylko jej znajomość umożliwia wzajemne zrozumienie przewodnika i zwierzaka, rokując owocną współpracą.

Szkolenie psów przynosi znacznie lepsze efekty, gdy jest prowadzone metodami pozytywnymi. Ważne jest opracowanie systemu motywacji dla każdego czworonoga, a więc stworzenie listy jego motywatorów i odpowiednie nimi zarządzanie, by stale zaskakiwać naszego pupila.

Możemy naszemu czworonogowi proponować mnóstwo aktywności, ale najważniejsze jest nawiązanie z nim prawidłowych i satysfakcjonujących obie strony relacji. Wspólnie spędzony czas, szkolenie, węszenie, psie sporty, zabawa na pewno pomogą w budowaniu więzi i dobrych relacji między psem a jego opiekunem.